Nawet Departament Energii chce sprawiedliwości dla Barb z „Stranger Things”

Kiedy Dziwniejsze rzeczy pojawił się na Netflix tego lata, więc widzowie szybko zebrali się wokół odważnej rudej Barb.

Po jej zniknięciu z Hawkins ludzie byli zaniepokojeni losem Barb w rękach Upside Down, a Internet wkrótce wezwał #JusticeForBarb. Okazuje się, że wsparcie dla ulubionej postaci wszystkich wykroczyło poza krąg Dziwniejsze rzeczy superfanów.

Chociaż Departament Energii nie wypada najlepiej w serialu, prawdziwa organizacja rządowa w USA włączyła się w walkę o „sprawiedliwość dla Barb”. Wyjaśnił również, dlaczego przedstawienie działu w serialu jest „mniej niż dokładne”.



Stanowisko DoE w sprawie Dziwniejsze rzeczy wyszło na jaw, gdy Lachlan Markay, forma pisarza Washington Free Beacon , dotarł dozapytaj, czy mogłaby zostać opublikowana dokumentacja zawierająca wzmianki o programie.

Ku uciesze Markaya jego prośba została dobrze przyjęta. Wraz z genialnym tweetem od prasowych Departamentu, Markay otrzymał również stos e-maili od pracowników departamentu. Doprowadziło to do wydania post na blogu z Departamentu Energii zatytułowanej „Co dziwniejsze rzeczy nie były całkiem poprawne w Departamencie Energii”.

Blog wyjaśnia kilka głównych różnic między fikcyjnym działem a realną organizacją. Potwierdza to, że nie, tak naprawdę nie badają wszechświatów równoległych, a ich naukowcy również nie przypominają złowrogiego dr Martina Brennera z serialu.

'Prawdziwi naukowcy z National Laboratory należą do najzdolniejszych ludzi na świecie, ciężko pracujących nad rozwiązaniem najtrudniejszych problemów energetycznych kraju' - czytamy na blogu.

A co do potworów?

' Dziwniejsze rzeczy przedstawia Departament Energii jako agencję federalną walczącą z przerażającymi potworami czającymi się w różnych wymiarach” – mówi. „Nie zadzieramy z potworami, ale Departament Energii zajmuje się wykrywaniem niewidzialnych zagrożeń”.

Dobrze wiedzieć, ale czy nie mogą przywrócić Barb? Musimy tylko poczekać na drugi sezon.

Ta treść jest tworzona i utrzymywana przez stronę trzecią i importowana na tę stronę, aby pomóc użytkownikom podać ich adresy e-mail. Możesz znaleźć więcej informacji na temat tej i podobnych treści na piano.io