Dlaczego twoi znajomi niebędący singlem rujnują Tinder

– A więc byłam wczoraj wieczorem na Tinderze i przysięgam, że widziałam tam chłopaka Ellen. Byłam w rytmie i przeciągnęłam zbyt szybko, więc nie mogłam się dokładnie przyjrzeć, ale wiem, że to on” – powiedziała mi przez telefon kilka tygodni temu moja przyjaciółka Rebecca. – Myślisz, że powinienem powiedzieć Ellen? To takie szkicowe! Niezręczna pauza. – Ale Rebecco – zacząłem powoli – jesteś na Tinderze, a ty… zaręczony !'

— To prawda — przyznała — ale to znaczy, to zupełnie co innego. Czy to jest?

Rebecca nie jest moją jedyną przyjaciółką, która jest zarówno w związku, jak i aktywna w aplikacji do przeciągania i dopasowywania. Pewnego wieczoru podczas kolacji inna przyjaciółka, Ashley, powiedziała mi, że korzysta z Tindera „w pracy”. „Ktoś mówił, jak miłą interakcję z użytkownikiem miała ta aplikacja — że potrafi po prostu mówić „nie, tak, nie”. Więc zaintrygowana tą rozmową pobrałam aplikację” – wyjaśniła. Ale była też, no wiesz, ciekawa, o co w tym wszystkim chodzi, czyli od tego, jak moja przyjaciółka demaskatorka, Rebecca, w ogóle zaczęła Tindering. „Wypiłem drinka z kilkoma koleżankami i było około 22.30. w sobotni wieczór i rozmawialiśmy o Tinderze. Pomyślałam: „Czy myślisz, że to tyle samo łupów, ile słyszysz?” – ponieważ słyszałam, że to było jak umówmy się na drinka, dopijmy połowę, a potem idźmy się kochać . Więc zgłosiłem się na ochotnika, ponieważ nie miałem nic do stracenia, więc czemu nie?



Związane z: 6 prawdziwych historii kobiet, randek i krzesiwa

I zrobiła. To, co dostała, to 10 do 12 niemal natychmiastowych meczów, ale zero sleaze typu booty call. Na tym jednak eksperyment się nie skończył. Ona — z pomocą swoich samotnych i szczęśliwych przyjaciół z swipe — odpowiedziała na niektóre wiadomości i była zaskoczona odpowiedziami. „Większości z nich temat spotkania nawet się nie pojawił. To była tylko rozmowa, rozmowa, a ja pomyślałam: „Więc kiedy poproszą mnie, żebym przyszedł do ich mieszkania, żeby się umówić?”, powiedziała. „Byłem zaskoczony, że rozmowy toczyły się tak długo, jak długo trwały i jak dużo chłopaki opowiadali o sobie otwarcie. Nie wiem Wydawały się całkiem legalne.

Veronica również zapisała się do Hinge z ciekawości – i trochę FOMO. „Byłem w happy hour ze wszystkimi moimi dziewczynami, które pokazywały mi, z kim są dopasowane na Hinge, a ja nie brałem udziału. Więc dołączyłem do tego od razu i wszyscy przejrzeliśmy, z kim zostałem dobrany na ten dzień. Nie od razu usunęła aplikację, ale w przeciwieństwie do Rebeki nie poszła do króliczej nory wiadomości. „Byłem na tym przez około dwa tygodnie, a potem zostałem dobrany z dobrym kumplem z college'u i pomyślałem: „To nie w porządku. Ach, to jest pobieżne” i od razu go usunąłem.

Związane z: 12 facetów, których spotykasz na Tinderze

Ale żaden z nich nie boi się, że zostanie „złapany”, ponieważ w przeciwieństwie do chłopaka Ellen, Rebeki, Veroniki i innych znaczących Ashley wszyscy wiedzieli, że ich dziewczyny są na Tinderze. „Nie sądzę, żeby to kochał, ale nie ukrywam tego przed nim” – mówi Ashley o reakcji swojego chłopaka. „Tommy'ego to nie obchodzi — chciał wiedzieć, co to jest, więc bawił się też moim Tinderem” — mówi Rebecca. Żadna z tych par nie rozważa korzystania z aplikacji randkowej oszukiwanie , ale gdzie rysują tę linię, różni się. Podczas gdy Ashley podaje swoje intencje w swoim profilu – „Mój slogan to „projekt badawczy”, bo tak naprawdę to właśnie dlatego go pobrałem” – Veronica po prostu nie odpowiada na jej wiadomości. („Cholera nie”, brzmiała jej odpowiedź, kiedy zapytałam). A Rebecca mówi cokolwiek twarzą w twarz to zaszłoby zbyt daleko. – Nie sądzę, żeby w nieszkodliwym flircie było coś złego. Linia się spotyka” – mówi. „W pewnym momencie możesz flirtować, flirtować, flirtować, ale musisz się spotkać. Doprowadzi to do tego, a jeśli nie, to tylko strata czasu.

Stąd powód, dla którego zarówno Veronica, jak i Rebecca ostatecznie zdecydowały się zerwać ze swoimi aplikacjami: nuda. Poza tym, że jest przerażona, widząc tam swoich przyjaciół z college'u, Veronica mówi, że po prostu się zestarzało: „W pewnym momencie robi się po prostu nudne zdobywanie wszystkich tych meczów i niemożność z nimi nic zrobić”.

Ale znudzenie się realnymi opcjami jest luksusem, którego nie mają osoby samotne. Dla kogoś w związku logowanie do jednej z tych aplikacji jest zabawne, ekscytujące i emocjonalnie wolne od ryzyka. Nigdy nie ma takiej nocy, kiedy przejdziesz przez codzienną partię zawiasów bez ani jednej obiecującej perspektywy, ani nie przejdziesz przez tydzień bez dopasowania Tindera. Bycie na portalach społecznościowych, gdy jesteś w związku, jest jak najlepsze z obu światów: ekscytujące, motylkowe uczucie bycia „lubianym” bez żadnego rzeczywistego udziału. Ponieważ oprócz zaspokojenia czyjejś ciekawości, posiadanie tego natychmiastowego wzmacniacza ego na wyciągnięcie ręki jest dużą częścią atrakcyjności, a pod koniec dnia nie ma obaw o odrzucenie, gdy ktoś znaczący leży na kanapie obok ciebie.

„Nie będę kłamać, to dodaje pewności siebie, kiedy masz mecz. To jak tak! W porządku!' mówi Ashley. „To trochę jak… Wypiłam kilka kieliszków wina do kolacji, wróciłam do domu, wege, odpoczywałam po długim tygodniu rzecz. [Tinder] jest zabawny. To trochę przypomina mi gorące lub nie. To zabawna rzecz, mógłbym to robić w nieskończoność, w taki sam sposób, w jaki można bez końca przeglądać Instagram”.

Związane z: Najnowszy trend Tindera: małżeństwo

Podczas gdy byłem zaskoczony, gdy dowiedziałem się o nawykach moich znajomych niebędących singlem, trend nie jest szokiem dla ludzi z Tindera. „Istnieje wiele przypadków użycia Tindera, nie tylko randek, dlatego uważamy się bardziej za platformę społecznościową niż aplikację randkową” – mówi Rosette Pambakian, wiceprezes ds. komunikacji i partnerstwa marek w firmie. „Słyszymy, że coraz więcej osób w związku małżeńskim pobiera i używa Tindera dla siebie lub „przechwytuje” telefony swoich przyjaciół tylko po to, by dla nich przeciągnąć”. I chociaż przyznaje, że niektóre z nich są związane z FOMO, są też inne przypadki – w tym szukanie recencji z podróży w stylu Yelpa, nawiązywanie przyjaźni, a nawet znalezienie pracy. „Wiele par małżeńskich korzysta z Tindera tylko dlatego, że czują, że tracą całą zabawę, jaką ich samotni znajomi mają za pomocą Tindera, podczas gdy inne pary małżeńskie korzystają z niego, aby nawiązać kontakty lub korzystać z niego podczas wspólnych podróży. Zdziwisz się, o ilu udanych przedsięwzięciach biznesowych słyszeliśmy od ludzi, którzy poznali się na Tinderze!

Ale dla tych z nas, którzy używają aplikacji do dobrego, staromodnego kojarzenia w nowym wieku, ci szukający przyjemności, którzy nie są zaangażowani, przymuszają Tindera dla reszty z nas. Kiedy powiedziałem współpracownikowi, że dołączyłem do Tindera, ale tak naprawdę nie reagować do wiadomości powiedziała mi, że jestem „najgorszym typem osoby na Tinderze”. I to prawda: w większości wszystkie te wiadomości wprowadzające – jakkolwiek dziwne – wymagają pewności, aby je wysłać. I o ile odbiorcy dostają zastrzyk ego (samopiątka, jest mi gorąco!), o tyle nadawcy, którzy nic nie otrzymują w odpowiedzi, otrzymują trafienie. – Nie, nie czuję się winny. Czy to straszne? Veronica odpowiedziała, gdy zapytałem ją, czy kiedykolwiek, no wiesz, czuła się źle, zostawiając swoje zapałki na zawiasach na lodzie.

Cóż, w pewnym sensie. Kiedy jedziesz do domu do swojego chłopaka, czując się dobrze z powodu swoich sześciu nowych meczów, reszta z nas wciąż czeka na Marka M. z Brooklynu w Nowym Jorku, który powie nam, jak minął jego weekend.